Wrzesień 19, 2017

Polskie władze nie wspierają małych firm? Do takich wniosków dochodzą analitycy

akapit

Analitycy przekonują, że sektor małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce jest nadal niewystarczająco silnie wspierany przez działania administracji. Najważniejsze problemy, które ograniczają działalność biznesu zostały omówione podczas gali Skrzydła Biznesu zorganizowaną przez Dziennik Gazetę Prawną (przejdź do: www.gazetaprawna.pl).

przedsiębiorca

fotografia ze źródła: flickr.com, autorem jest Ihuiz

Problemy polskich przedsiębiorstw nierozwiązywalne?

W ramach panelu dyskusyjnego podczas gali Skrzydła Biznesu swoje stanowiska przedstawili kolejni eksperci, przedstawiciele związków i sektora administracji. Zdaniem prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, tj. Cezarego Kaźmierczaka – polskiej władzy udało się usunąć zaledwie 9 obowiązków informacyjnych spośród przeszło 6 tys. (szacunek jednego z polskich ministerstw).  W odpowiedzi na komentarz prezesa, naczelnik w sektorze departamentu przemysłu i innowacji – Zaręba przekonywał, że Ministerstwo Gospodarki stara się na bieżąco rozwiązywać problemy polskich przedsiębiorców, wprowadzając m.in. planowy pakiet deregulacyjny, który ma wejść w życie w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Realne zagrożenie dla polskich firm dostrzega Grelowski z Business Centre Club, który jednocześnie wskazywał, że tak poważne zmiany w kwestii środków emerytalnych zostały przeprowadzone w ciągu zaledwie kilku dni, a zasadnicze bariery dla biznesu nie są znoszone w odpowiednio krótkim czasie. Podczas gali, ekspert przekonywał, że firmy z sektora MSP są realnie zagrożone niewłaściwie działającym wymiarem sprawiedliwości. Grelowski uważa, że wielu sędziów rozstrzygających procesy w prawie gospodarczym nie ma do tego odpowiednich kompetencji praktycznych, a przedłużanie kolejnych procedur paraliżuje małe podmioty działające na krajowym rynku.

W kolejnych wystąpieniach analitycy przekonywali, że głównymi przeszkodami w rozwoju biznesu średniego i niższego szczebla są przede wszystkim wysokie koszty pracy, restrykcyjne regulacje prawne oraz realne bariery z zakresu finansowania procesów inwestycyjnych (nadal trudny dostęp do kredytów bankowych dla MSP).

Materiał opracowany przez redakcję e-journalist.pl na podstawie źródeł:

  • http://forsal.pl/artykuly/763734,panstwo-nie-pomaga-malym-firmom.html
  • http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/467466,ranking_dgp_skrzydla_biznesu_laur_dla_firm_ktorym_mozna_zaufac.html
Dodano do: Biznes i finanse

6 komentarzy to “Polskie władze nie wspierają małych firm? Do takich wniosków dochodzą analitycy”

  1. Gość
    6 grudnia 2013 o 13:16 #

    W tym kraju trudno prowadzić działalność gospodarczą. Zatrudniając 2-3 pracowników nie mam w ogóle czasu na wykonywanie usługi, bo całą resztę zajmuje kwestia księgowania dokumentów faktur VAT, sprawdzanie płatności, rozliczanie się ze skarbówką, ZUS’em i inne kwestie administracyjne. Nic nie zmienił rząd Tuska – jedno okienko to mit, podatki i zobowiązania nadal rosną; rychłej poprawy tej sytuacji się nie spodziewam, a rynek coraz bardziej ogranicza koszty. Zastanawiam się, czy nie powinienem przenieść swojej firmy do Wielkiej Brytanii, bo tutaj po prostu biznes jest mało rentowny – co z tego, że udaje mi się odłożyć jakieś grosze, skoro pracuję 30 dni w miesiącu od 6 rano do 20 wieczorem.

    • Paweł 1978
      6 grudnia 2013 o 13:22 #

      Też nie spodziewam się poprawy. Biznes jest coraz trudniejszy w prowadzeniu, liczba obostrzeń, regulacji i klauzuli prawnych jest tak duża, że trudno się połapać bez pomocy podatkowej ze strony doradców itd. Gdyby jeszcze mi przyszło prowadzić księgowość w firmie (outsourcuję tę usługę) to nie miałbym czasu na zarabianie pieniędzy. Niestety problem jest poważny, koalicja nie robi nic konkretnego, aby uprościć prawo, a banki rozdają pieniądze tylko osobom fizycznym – planowałem dużą i potencjalnie bardzo rentowną inwestycję, ale musiałem z niej zrezygnować, bo mojej małej 3-letniej firmy nikt nie chciał pożyczyć 20 tys. zł, bo odprowadzam za mało podatków ! Skoro mam duże koszty, to znaczy, że od lat bardzo intensywnie inwestuję, prawda? Jak na podstawie odprowadzanych podatków sektor finansowy może obliczać moją zdolność? Szkoda gadać.

  2. Vice
    6 grudnia 2013 o 13:30 #

    Niech jeszcze podniosą podatki, to z pewnością firmy będą miały lżej – przypominam, że szantażuje nasz rząd; jak nie zabiorą nam pieniędzy z emerytur, które leżą na OFE to planują wprowadzenie wyższego podatku VAT i dochodowego. Żenujące.

  3. Cento
    6 grudnia 2013 o 13:32 #

    Dlatego ja usilnie uczę się angielskiego i nie zamierzam pracować tutaj. Założę firmę w UK, będę prowadził i żył w Polsce, ale tutaj są tak wysokie wymagania wobec biznesu, kosmiczne podatki, że nie ma o czym mówić. Znajomy w UK prowadził firmę przez 4 lata – z pewnych względów musiał ją zamknąć, ale wspominał, że gdyby działał w Polsce to musiałby znacznie szybciej zawinąć interes.

  4. niezabezpieczony
    7 grudnia 2013 o 21:01 #

    Oczywiście, że nikt nie dba o małe przedsiębiorstwa i nie wierzę, że to jest w interesie polityków. Lepiej wziąć pieniądze za spotkanie z lobbystami jakiegoś projektu, wybudować sobie nowy dom z budżetu korporacji, niż zajmować się jakimiś tam małymi przedsiębiorstwami. A to, że to właśnie sektor MSP generuje 80 % polskiego Produktu Krajowego Brutto też nikogo nie obchodzi. W Polsce jest relatywnie trudno prowadzić jakikolwiek biznes – szczególnie ciężko „przełknąć” horrendalne składki na ubezpieczenie społeczne i pozostałe. Ja polecam wszystkim przejrzeć sobie jakieś kalkulatory dla przedsiębiorców, to będziecie wiedzieli, że pracownik, który dostaje na rękę około 1600 zł, na etacie przedsiębiorcę kosztuje prawie 2 razy tyle (!) to są niewyobrażalne kwoty dla wielu osób, które dopiero wchodzą do biznesu. Zastanawiam się tylko ile jeszcze państwo będzie doiło z nas pieniądze, bo ja nie wyobrażam sobie kolejnych podwyżek ZUS’u, podatku dochodowego czy VAT’u (co z tego, że ja go tylko odprowadzam, kiedy przecież za każde +1% na fakturze, znikają potencjalni klienci zainteresowani produktem/usługą).

  5. ten_z_lat_90
    7 grudnia 2013 o 21:13 #

    Co ciekawe – rząd dotuje i wspiera duże korporacje, które zmuszają ludzi do niewolniczej pracy po godzinach, a małe firmy gnoi od tak. No, ale jak w tym kraju rząd cieszy się, że Biedronka jest dobra, bo generuje przecież miejsca pracy, to czego wymagać. Szkoda, że nikt z polityków nie uderzy się w pierś i nie powie, gdzie tak naprawdę największe firmy eksportują pieniądze, bo z pewnością nie inwestują w kraju – wydają budżety tylko takie jakie muszą; jak przyjdzie kryzys to zamkną biznes i cały kapitał zabiorą ze sobą (pomijam już, że i tak większość wypracowanych dochodów jest wysyłana za granicę, więc ostatecznie polska gospodarka wcale na tym nie zarabia).Do tego, aby ocenić pewne zjawiska w skali mikro i makro wcale nie trzeba mieć wykształcenia ekonomicznego – te „tęgie” głowy w rządzie nawet po 2 doktoratach i profesurze nie wiedzą jak zarządzać gospodarką. Nie ma co się produkować, bo to i tak nie wnosi nic do tematu – trzeba zakasać rękawy i próbować robić swoje, albo wyjechać i próbować swoich sił za granicami Polski.

Zostaw komentarz