Barbara Zadrożna CZYTAJ BIO AUTORA

Przeczytanie tego artykułu zajmie Ci: 5 min.

Elektryczne SUV’y to rzeczywistość. Audi E-Tron Quattro ma pod maską 435 KM

Audi nie chce stać z boku, dlatego już teraz prezentuje elektrycznego crossovera. Co prawda oficjalny debiut prawdopodobnie dopiero za dwa, trzy lata, to już dziś producent zdradził pierwsze szczegóły.

Czy warto czekać na Audi E-Tron Quattro e-SUV?

E-Tron Quatrro e-SUV rozbudza wyobraźnię, bo z jednej strony mamy do czynienia z naprawdę masywnym crossoverem, z drugiej – za układ napędowy tej bestii odpowiadają 3 silniki elektryczne, które generują moc 435 KM (oraz 503 KM podczas gwałtownego dociśnięcia pedału gazu do podłogi) oraz ponadprzeciętny moment obrotowy na poziomie 800 Nm. Z informacji podanych przez Audi wynika, że E-Tron e-SUV przyspiesza do 100 km/h w czasie 4,6 sekundy, co jest wynikiem godnym pozazdroszczenia przez crossovery z konwencjonalnymi układami napędowymi.

Pod względem gabarytów Audi E-Tron Quattro jest nieco większe od Q5.

Producent podaje, że wbudowane akumulatory zapewniają zasięg na poziomie 500 kilometrów, czyli tylko nieco mniej od zaprezentowanego kilka tygodni temu przez porsche modelu E-Mission (maksymalny zasięg na poziomie 600 kilometrów).

Samo ładowanie baterii do 100% ma trwać ok. 60 minut.

Uważasz, że to był dobry artykuł? A może coś jest niezrozumiałe?

Autor tego materiału czeka na Twój komentarz. Serio.

MACIE RACJĘ. NAPISZĘ KOMENTARZ
3

Barbara Zadrożna

Redaktor działów: Finanse i bankowość. Specjalizuje się w tematyce okołogospodarczej i politycznej.
Jakie są modne garnitury męskie?

Barbara Zadrożna

2 dni

do szkoły
Pierwszy dzwonek zabrzmi już za chwilę!

Barbara Zadrożna

7 lat

Torgas

Barbara Zadrożna

5 lat

gogle motocross
Jakie gogle motocross?

Barbara Zadrożna

2 lata

Czekamy na Twój komentarz

3 komentarzy na temat “Elektryczne SUV’y to rzeczywistość. Audi E-Tron Quattro ma pod maską 435 KM”

  1. ww pisze:

    E tam, pod względem wizualnym niczym nie odbiega od wszystkiego tego, co już dokładnie znamy. Wiecie co mi się podobało w starej motoryzacji? Że auta między sobą wyraźnie się różniły. A dzisiaj? Nie jestem w stanie odróżnić na pierwszy rzut oka BMW X1 od X3 (wiadomo, jak postawicie jedno obok drugiego to nie ma problemu, ale już jadąc ulicą nie jest to takie oczywiste), Audi A3 od A5, Skody Fabii od Rapida, albo VW Golf Varianta od VW Passata Varianta. Kiedyś producenci starali się o jakąś innowacyjność, a dzisiaj produkują tylko kolejne nadwozia, korzystają z tych samych płyt podłogowych i tyle. Ważne żeby zapchać ofertę i zdominować konkurencję, że w portfolio ma się więcej modeli. Eh.

  2. q5 pisze:

    No niestety, ale muszę przyznać rację. W tym co wypuszczają na rynek producenci nie ma za krzty oryginalności. Kolejne modele różnią się od siebie w zasadzie tylko gabarytami. Już nie będę wspominał o projektach wnętrza, bo te są na ogół identyczne; różnice to chyba tylko w użytych materiałach wykończeniowych, bo jak wsiądziecie do Superb albo do Fabii, to poza tym , że tutaj macie twardy plastik, a tam miękki, tutaj tkaninę, a tam skórę naturalną, to samo wnętrze wygląda w zasadzie identycznie.

  3. elektryk pisze:

    Co oni z tymi silnikami elektrycznymi? Powariowali czy jak? A gdzie jakieś duże mocne benzyny wolnossące? Brak?

Napisz komentarz ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.