Barbara Zadrożna CZYTAJ BIO AUTORA

Przeczytanie tego artykułu zajmie Ci: 5 min.

Total War: Rome II, czyli zwycięski powrót do starożytnego Rzymu

Doskonała gra twórców Empire

Fotografia zgodnie z obowiązującą licencją CC

Pierwsza część Total: War Rome, była w zasadzie trzecią z tej serii gier, ale pierwszą, która tak dokładnie oddała realia antycznego świata. Widać, że Creative Assembly tworząc Total War: Rome II postawił sobie wysoko poprzeczką i stworzył naprawdę genialną grę.

Urbi et Orbi

Można powiedzieć, że Creative Assembly stworzyło jedną z lepszych gier strategiczno- turowych. Gra Rome II jest idealnym przykładem, tego jak powinno się kontynuować serie. Produkcja ta zawiera bowiem elementy, które bawiły 9 lat temu, czyli rozwiązania wypracowane w grach Empire i Shogun II, a także pojawiają się nowe aspekty, które powiększające wachlarz dostępnych opcji oraz służą urozmaiceniu rozgrywki. Zmiany w Total: War Rome II można dostrzec od samego początku prowadzenia kampanii. Zupełnie inaczej jak w pierwszej części dostępne do wyboru mocarstwa podzielono na kręgi kulturowe. Gracz ma więc do dyspozycji Rzym, Kartaginę, plemiona barbarzyńskie oraz królestwa Diadochów. Każda duża grupa składa się z mniejszych frakcji, w Rzymie i Kartaginie są to wielkie rody oraz całe państwa jak na przykład Egipt.

Podbój i dominacja

Podział na mniejsze frakcje ma kolosalny wpływ na przebieg gry, ponieważ aby prowadzić zaawansowaną politykę wewnątrzpaństwową, należy utrzymać delikatny balans mocy między poszczególnymi rodami. Natomiast w przypadku podbicia innego mocarstwa, w pierwszej kolejności trzeba nawiązać stosunki dyplomatyczne z frakcjami należącymi do tej samej grupy kulturowej. Wszak ogólnie wiadomo, że Grecy między sobą dogadają się szybciej niż z z dzikimi barbarzyńcami z północy. Nie tylko wybór mocarstw, ale też mapa świata uległa zmianie.

Kontrola nad określonym regionem zależy od centralnie położonego miasta, które połączone są w prowincje. Pozwala to nie rozdrabniać się na szczegółami, ale pozwala skupić się graczowi nad główną rozgrywką. Twórcy gry zadbali o jej realizm wydając dodatek „krew i posoka”, dzięki temu gra zyskuje nowego smaczku.

Uważasz, że to był dobry artykuł? A może coś jest niezrozumiałe?

Autor tego materiału czeka na Twój komentarz. Serio.

MACIE RACJĘ. NAPISZĘ KOMENTARZ
1

Barbara Zadrożna

Redaktor działów: Finanse i bankowość. Specjalizuje się w tematyce okołogospodarczej i politycznej.
Czekamy na Twój komentarz

1 komentarz na temat “Total War: Rome II, czyli zwycięski powrót do starożytnego Rzymu”

  1. Albert pisze:

    Super gra 🙂 uwielbiam gry z serii Total War, zbieram je i mam chyba wszystkie w domu 😉

Napisz komentarz ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *